2010-07-16 o 13:50
#125127
Gość
Kolejna relacja z trasy. Wczorajsza:
Schodzę na Kondratową na nocleg, a jutro przez Czerwone Wierchy i Kasprowy do Betlejemki. Dzisiaj także trasa była konkretna i ponadplanowo wszedłem na Giewont prawie bez ludzi. Siedzę na przełęczy i czekam na zachód słońca.
I dzisiejsza:
Po ciężkiej nocy z piekielnie chrapiącym Anglikiem i spalonymi nogami ruszyłem dalej. Kondracka Kopa, Murowaniec i przez Zawrat do Pięciu Stawów. Po południu może mnie złapać niezła burza.