Czy znajdziemy przyczynę katastrofy? Niestety – obowiązujące procedury przetargowe paraliżują funkcjonowanie wielu instytucji. Czy musi dochodzić do tak wielkiej tragedii aby to zrozumieć?
Czy nie pora aby wysłać biurokratów na miejsce tragedii aby zrozumieli, że współczesny samolot ląduje z prędkością 80-90 km/h a Tu-154 – 230? Niestety, dla tego typu biurokratów procedury są ważniejsze od ludzkiego życia…
Śmierć pod Smoleńskiem jest równie tragiczna jak śmierć kobiety w Żyrardowie pod kołami tira. Z jednego i drugiego musimy wyciągnąć wnioski aby ludzie nie oddali życia nadaremnie:
1. Anulować nonsensowną ustawę o zamówieniach publicznych, która paraliżuje kraj – i uniemożliwia zakup samolotów rządowych
2. Kierowców świadomie narażających życie nie karać mandatami z kodeksu drogowego ale zamykać bezwzględnie do paki za „narażanie zdrowia i życia ludzi w ruchu lądowym”. Czy alimenciarz jest groźny dla otoczenia? nie! Czy tirowiec wykonujący „normę” i jego przełożony jest groźny? Tak – i ich trzeba odizolować!
No i biurokratów od przetargów, którzy od dziś mają na rękach krew 96 osób!