Krótka relacja z dzisiejszego wypadu rowerowego 🙂
Spotkaliśmy się o 11:00 koło Balonu przy Rodzie Grunwaldzkim. Po ustaleniu trasy i napompowaniu rowerów wyruszyliśmy w stronę Tyńca. Jechaliśmy głównie drogą rowerową wzdłuż Wisły. Albin wyżywał się artystycznie robiąc nam co kawałek zdjęcia w ruchu jadąc rowerem. Gdy dotarliśmy na miejsce i znaleźli odpowienie miejsce wśród skałek, rozpoczęliśmy nasz piknik. Karolina użyczyła nam swojego kocyka piknikowego i poczęstowała pysznym ciastem i kanapkami.
Nie obyło się bez ciekawych epizodów. Pan na skuterze próbując zawrócić w okolicy naszej „miejscówki” wjechał w nasze rowery, uszkadzając błotnik w rowerze Karoliny. Na szczęście nic poważnego się nie stało i gdy wypoczęliśmy udaliśmy się do Opactwa Benedyktynów. Tam zatrzymaliśmy się na chwilę w celu zrobienia zdjęć i zwiedzenia obiektu.
Droga powrotna okazała się bardziej męcząca ze względu na tłok na trasie rowerowej. Wszyscy wrócili cali, zdrowi i jak mi się wydawało zadowoleni.
To gdzie jedziemy następnym razem? :>