2012-08-26 o 23:49
#131461
Gość
No i wróciliśmy.
Dwa dni koncertów, o których pewnie wypowie się Admin, więc nie będę mu odbierał tej przyjemności.
Nocne granie i śpiewanie na głównej sali Głodówki i ogólna atmosfera integracji z harcerzami – rewelacyjna.
Przy okazji machnęliśmy jeszcze zatłoczoną Rusinową (więcej ludzi niż owiec) i Gęsią Szyję.
Pamiętajcie żeby w góry zawsze zabierać odpowiedni zapas wody! 😉