Nie zawiedziesz się – Kolory jesieni, owoce dojrzałe, morze ciepłe, tabuny turystów już na szczęście odpuściły, ceny posezonowe – same plusy.
Poprawka do cen paliwa – jest i zawsze było najtańsze w Bośni (BiH).
Aktualne ceny w Euro:
BiH – 1,278 Pb95 i ON / 1,304 Pb98
SRB – 1,389 Pb95 / 1,321 ON
MNE – 1,45 Pb95 / 1,33 ON
AL – 1,409 Pb 95 / 1,394 ON
Co do Policji i radarów – ich zaawansowanie technologiczne jest takie, że mój wykrywacz „widzi” je na jakieś 2 km.
Niemniej jednak zarówno w Bośni (wszelkie wylotówki wokół Sarajeva),jak i w Czarnogórze (główne krajówki) jest sporo patroli, w Bośni zaś obstawiają również te „zapyziałe” dziurawe asfalty (ale to głównie w lecie) i polują na takich, jak ja, luzaków w terenówkach.
Poza sezonem zagęszczenie maleje. Ale „czuj duch”.
Potwierdzam najprostszą metodę wypłaty z bankomatów.
Nie idzie o oszczędność na drugim miejscu po przecinku (choć Krakusami jesteśmy), ale o komfort. No bo dostań w kantorze leki albańskie (hahhaha), bosenske maraki (czyli marki konwertiblne).
albo walutę serbską (dinary).
Co do trasy i zabytków/miast nie podejmę tematu, ponieważ każdy ma inne preferencje i ja robię to jedynie dla grup, które sam prowadzę.
Jeśli chodzi o Albanię – zmartwię Cię – żadnych dzikich terenów nie odwiedzisz plaszczakiem, czyli osobówką.
Co do kwater, też nie pomogę, bo z nich nie korzystam, auto i namiot są naszym domem.
Jedynie Belgrad – dzielnica Zemun, kemping Dunav, fajne miejsce, tanie, ale, jak to nad Dunajem – komary, jak woły (ale jako podróżniczka wiesz, że one nie tną po pewnej godzinie i da radę tam przeżyć).
Ogólnie, po sezonie trafisz w ciemno dach nad głową.
Pozdrówka
BALKANDRIVER