Podsumowano bilans trzęsień ziemi na Haiti i w Chile. Haiti – wstrząs „szóstka” – 200-250 tysięcy ofiar, Chile – 8,5 Richterów – 453 ofiary. Dla nie znających skali sejsmicznej 8,5 Richtera to 250 razy silniejsze trzęsienie od „szóstki”. Dodam jeszcze, że na Podhalu w 2006 roku odnotowano 4,6, czyli 15 razy słabiej od Haiti.
W Czarnym Dunajcu i okolicy pękło kilka budynków, wyleciało kilka szyb, posypał się towar w sklepach.
Co było powodem, że na Haiti był taki kataklizm? Odpowiedź jest prosta – czynnik ludzki. To wypiarskie państwo jest od dziesięcioleci pogrążone w chaosie, dziadostwie i nasermatyźmie. Budynki, które się zawaliły były konstrukcyjnym wołaniem o pomstę do nieba. Ostatnie trzęsiebnie było tam 250 lat temu. 10 pokoleń – za długo jak na pamięć ludzką.
W Krakowie największe trzęsienie zdarzyło się w 1793 roku, a historia uczy, że powtarzają się one co 250-300 lat i narażone są na nie południowe dzielnice miasta.
Konkluzja jest taka – patrzmy w czym mieszkamy (nie zadroszczę mieszkańcom wielkiej płyty na Ruczaju) i zamiast organizować pomoc dla jakiegoś abstrakcujnego dziadostwa skupmy się na własnym podwórku…