Luc4s – dzięki za info. Masz może coś na dysku i możesz mi to podesłać?
Słowo każdy jest mocne. Wierzę, że nie każda fundacja marnotrawi i defrauduje powierzone finanse, ale wykorzystuje je na koszty utrzymania typu opłaty biurowe, transportowe, płatności za media itp. Istnieją też subkonta poszczególnych podopiecznych. Można też zwyczajnie kupić koc dla psiaków ze schroniska albo kupić komuś chleb. Tak, żyć lokalne, ale myśleć globalnie to dobra idea.
Jestem przekonana, że lwia część społeczeństwa nie jest sterowalna. Może trochę bierna i milcząca. Ci głośni i napastliwi są widoczni, co nie znaczy, że jest ich dużo.
Jestem daleka w myśleniu od „spiskowej teorii dziejów” i mieszania do wszystkiego polityki, którą się nie zajmuję i nie interesuję. Mam złe doświadczenia i w tym obszarze moja ignorancja sięga szczytów.
Na szczęście mamy wolność wyboru.
Panel dyskusyjny nam się zrobił miły;)