2015-06-22 o 04:27
#147485
Gość
A ja dziękuję Wam za cierpliwość przy moich gitarowo wokalnych ekscesach najpierw przy ognisku na Turbaczu, a potem na Przełęczy Knurowskiej.
Dla takiego towarzystwa warto targać ze sobą gitarę i obiecuję, że jeśli tylko się da – będę ją zabierał na kolejne imprezy (więc już drżyjcie!). 😉