Czwarta i zarazem ostatnia część fotorelacji Meteora 😉
Odśmieciowywanie szlaku do Przełęczy Knurowskiej
Mimo deszczowej aury trafiały się i takie piękne rzeczy:
Worki trzeba było nie raz łatać taśmą aby śmieci nie uciekały…:
Mgła dodawała nastrój grozy…:
Nie odłączny element wycieczki – nasze uśmiechnięte twarze 🙂
W niektórych śmieciach można się było nawet przejrzeć:
Rzadki, bardzo rzadki widok tego weekendu – widać Gorc!
Śmieci było tyle, że dziewczyny też musiały dźwigać pełne i ciężkie wory, ale świetnie dawały radę 😉
Szybkie grupowe…:
Chwila z pięknymi widokami, chyba jedyna taka przez dwa dni:
Studzianki – tu Meteor „poległ”… 😉
Załadunek…
… i wyładunek 😉
To już jest koniec, nie ma już nic…. czyli zwijamy się do Krakowa:
Aniołek uchwycony okiem Magdy 🙂