Adam Bielecki i Jacek Czech w czwartek rozpoczęli wyprawę i są w drodze do bazy pod Nanga Parbat.
By przed wyprawą złapać aklimatyzację, udali się do Ameryki Płd. i zdobyli drugi co do wysokości szczyt półkuli południowej i najwyższy wulkan globu Ojos del Salado (6893 m n.p.m.)

Jacek Czech i Adam Bielecki po zdobyciu Ojos del Salado
„Zakończyliśmy pierwszą część wyprawy 🙂 Wszystko poszło zgodnie z planem, mianowicie spędziliśmy łącznie 14 nocy na wysokości 4000m. lub więcej. 5 nocy na 5200m. 2 na 5800m i 3 noce na 6750m. Na szczycie wiało okrutnie i wszystkie wyprawy poza nami wstrzymały swoją działalność. My stwierdziliśmy że na Nandze i tak może być gorzej więc nie ma co się rozczulać nad sobą :). Teraz zegar zaczął tykać i według mojej teorii mamy trzy tygodnie aby wejść w stylu alpejskim na Nangę”.
Informacja z 25.12
„Po przylocie do Islamabadu wsiedliśmy w samochód i od razu ruszyliśmy do Chilas, gdzie właśnie dojechaliśmy. Jutro rozpoczynamy trek (dzień po ekipach Mackiewicza i Moro). Pojutrze będziemy już w bazie i rozpoczynamy najważniejszą fazę wyprawy. 3majcie kciuki za pogodę, o resztę zadbamy sami”
Pozdrawiamy, Adam & Jacek
informacja godna uwagi.
Mamy pozwolenie na zdobywanie Nangi!
Po zaledwie dziesięciu dniach od złożenia wniosku otrzymaliśmy od pakistańskiego rządu pozwolenie na wyjście z bazy pod Nanga Parbat (Diamir) do ataku szczytowego. Nasz pakistański partner z agencji Adventure Pakistan twierdzi, że pobiliśmy tym samym rekord świata : ) Dla porównania – Simone Moro musiał czekać na podobne pozwolenie aż trzy miesiące.
Adam Bielecki