Published on wtorek, 02 lutego 2010 12:50
Poza wysoka temperatura, wystepowala tam takze bardzo wysoka wilgotnosc powietrza. Jednym slowem warunki nie sprzyjaly zadnym spacerom.
Po krotkim pobycie z Kota Kinabalu, pojechalem na polnoc Borneo w kierunku miasta Sandakan. Droga poczatkowo wiodla wzdluz wybrzeza, a nastepnie skrecila na wschod i zaczela sie piac stromymi serpentynami po stokach lokalnego pasma gorskiego. Po nieco ponad godzinie jazdy, droga przeciela wysoka gorska przelecz (okolo 1500m npm) u podnoza Gory Kinabalu. Szczyt ten jest najwyzszy w calej Azji Poludniowo - Wschodniej i osiaga wysokosc 4095m npm. Jest to najwyzsze wzniesienie pomiedzy Himalajami, a Nowa Gwinea, gdzie znajduje sie najwyzszy szczyt Oceanii. Ten wielki masyw gorski ksztaltem przypomina wulkan, jednak nim nie jest. Pierwszym czlowiekiem jaki stanal na szczycie tej gory byl angielski badacz o nazwisku Low. Dlatego tez, najwyzsza kulminacja Gory Kinabalu nosi nazwe Low's Peak. W tamtych czasach (pod koniec XIX wieku) najwiekszym problemem logistycznym nie bylo wcale wdrapanie sie na sam szczyt, lecz dotarcie do podstawy gory przez gesta i nieprzetarta dzungle. Dodatkowo przedstawiciele lokalnych plemion wierzyli, ze szczyt gory zamieszkaly jest przez duchy zmarlych i ciezko bylo ich przekonac, aby wzieli udzial w pierwszej ekspedycji na szczyt.
W dzisiejszych czasach Gora Kinabalu jest najwieksza atrakcja turystyczna prowincji Sabah i codziennie na szczyt wchodza dziesiatki (a w szczycie sezony setki) turystow, chcacych postawic stope na najwyzszym szczycie Azji Poludniowo - Wschodnej. Dzieki swojej popularnosci, gora ta jest bardzo dochodowym zrodlem pieniedzy dla lokalnych biur podrozy, przewodnikow i obiektow noclegowych, gdyz za mozliwosc wejscia na nia trzeba slono zaplacic. Ja tym razem odpuscilem sobie wejscie na szczyt.
Wysiadlem z autobusu okolo 20 kilometrow przed Sandakan - w malej miejscowosci Sepilok, polozonej na skraju lasu deszczowego. Znajduje sie tam znane centrum rehabilitacji orangutanow. Ja jednak widzialem juz orangutany na Sumatrze, dlatego nie odwiedzilem tego osrodka. W Sepilok sa jednak o wiele tansze obiekty noclegowe niz w Sandakan, dlatego wlasnie tam zdecydowalem sie spedzic moje ostatnie dwie noce na Borneo. Przez ten czas nadrabialem zaleglosci korespondencyjne i odpoczywalem.
30 stycznia o swicie udalem sie w kierunku malego, bardzo kameralnego portu lotniczego na obrzezach Sandakan i udalem sie w droge do Kuala Lumpur. Po drodze widocznych bylo wiele raf koralowych zlokalizowanych u polnocno - zachodnich wybrzezy Borneo. Mozna bylo tez zaobserwowac caly majestat Gory Kinabalu z lotu ptaka.
Po dotarciu do Kuala Lumpur, udalem sie szybko do Jaskin Batu - najwazniejszej swiatyni hinduskiej w okolicy, gdyz wlasnie w ten dzien miala miejsce kulminacja corocznego hinduskiego swieta Thaipusam. I wlasnie w Jaskiniach Batu obchody Thaipusam sa najbardziej intensywne i najciekawsze w calej Malezji. Swieto to odbywa sie kazdego roku na przelomie stycznia i lutego, jednak jego data jest ruchoma. Pochodzi ono z Indii, jednak ze wzgledu na elementy masochistyczne, jakie wystepuja podczas obrzedow, Thaipusam zostalo zabronione w Indiach. Jest obchodzone w Malezji i Singapurze. Glowne obchody swieta Thaipusam poprzedzone sa okolo miesiecznym okresem czasu, podczas ktorego hindusi modla sie intensywnie, przestrzegaja surowej diety oraz nie sa aktywni seksualnie.
Najbardziej widowiskowe fragmenty glownych obchodow maja miejsce, gdy wierni, przygotowani wczesniej w odpowiedni sposob niosa metalowe konstrukcje zwane kavadi. Cala konstrukcja opiera sie na ich pasie i jest przyozdobiona kwiatami, pawimi piorami oraz wizerunkami bostw. Swoja popularnosc i kontrowersyjnosc Thaipusam zawdziecza jednak zjawisku samookaleczania sie ludzi niosacych kavadi oraz innych uczestnikow tych religijnych procesji. Konstrukcje kavadi wyposazone sa w dlugie, metalowe prety, przypominajace te, ktore tworza konstrukcje parasola. Kazdy z tych pretow ma na koncu hak, ktory dana osoba wbija sobie pod skore (na brzuchu, boku i na plecach). Dodatkowo wiele osob ma powieszone na brzuchu, plecach oraz na ramionach male haki, a na nich rozne ofiary dla bogow: glownie owoce i kwiaty. Wiele osob ciagnie tez cos w rodzaju mini kramow z kwiatami i ofiarami dla bostw. Kramy te, przypominajace mini stoisko, sa uwiazane na dlugich linach. Na drugich koncach lin znajduja sie duze haki, ktore dana osoba mocuje sobie (wbija) do plecow i wlasnie w ten sposob ciagnie caly ten kram. W miejscu, gdzie haki sa wbite w plecy, skora sie tak naciaga i napreza, ze ma sie wrazenie za zaraz peknie... Jakby tego bylo malo, wiele osob bioracych czynny udzial w Thaipusam okalecza sie w jeszcze bardziej wyszukany sposob. Otoz przebijaja sobie oni jezyk malymi pretami metalowymi i w ten sposob z wywieszonym na wierzchu, krwawiacym jezykiem ida zlozyc poklony bogowi Subramaniam. Jeszcze inni wbijaja sobie nieco wiekszy, metalowy pret w jeden z policzkow, tak, ze przechodzi on wszerz przez cala jame ustna, przebija drugi policzek i wychodzi z drugiej strony... Tego rodzaju widoki sa dosyc ciekawe, jednak wielu wrazliwym osobom lub tym o slabych nerwach moze sie zrobic slabo. W ten sposob okaleczaja sie nie tylko mezczyzni. Widzialem tez kilka kobiet z przebitym jezykiem, a nawet jedna niosaca kavadi. Dla usmierzenia bolu, osoby okaleczajace sie sa pod wplywem silnych srodkow odurzajacych i usmierzajacych bol. Wpadaja oni w stan transu. Patrzac na nich wydaje sie, jakby nie za bardzo wiedzieli co tak na prawde dzieje sie dookola. Takie osoby zwykle maja obledny wyraz oczu, wystawiony na wierzch czerwony jezyk i silny slinotok. Prawie jak pies bokser, gdy widzi smaczna kosc :) Podobno w tych najbardziej masochistycznych obrzedach, moga wziac udzial jedynie osoby gleboko wierzace i odpowiednio wczesniej przygotowane na taki wysilek fizyczny i psychiczny. Dla wielu poczatkujacych masochistow, takie praktyki moga sie skonczyc tragicznie. Miejscowi lekarze czesto notuja wiele przypadkow powaznych okaleczen ciala zaraz po Thaipusam. Rany poswiateczne (na brzuchu, plecach czy policzkach) u tych masochistow leczy sie zwykle sokiem z cytryny lub swietym popiolem, aby zapobiec mozliwemu zakazeniu.
Wiele zwyklych wiernych, ktorzy nie maja odwagi lub ochoty na okaleczanie sie, a ktorzy chca oddac hold bogu Subramaniam, podaza do Jaskin w odswietnym stroju, bedac przyozdobionymi kwiatami. Wiele z tych osob na znak oddania, goli sobie wlosy na glowie. Niosa oni na glowie specjalne, blaszane naczynia z mlekiem, nazywane paal kudam, ktore potem ofiarowuja bogowi.
Po bardzo intensywnym i pelnym wrazen dniu, wrocilem do Kuala Lumpur i zdecydowalem sie porzadnie odpoczac. Tym razem znow zatrzymalem sie u mojego znajomego, Huncha, w centrum miasta.
Wczoraj, czyli 1 lutego, poszedlem zlozyc wniosek o wize indyjska, gdyz otrzymanie tego dokumentu jest w tej chwili dla mnie najwiekszym priorytetem i wlasnie na tym koncentruje cala moja energie. Szczegolnie dlatego, ze procedura otrzymania wizy indyjskiej w Kuala Lumpur jest bardzo skomplikowana i czasochlonna. Tak naprawde nikt nie wie ile czasu to potrwa i kiedy otrzymam wize, poniewaz cala procedura musi przejsc przez Ambasade Indii w... Warszawie. Tak, to prawda.
Nie chcac umrzec z nudow w Kuala Lumpur, jade dzis nocnym pociagiem do Singapuru i zabawie tam okolo 3-4 dni.
Pozdrawiam, Darek
Dodaj komentarz