You are here: Home Aktualności

Pan-African Study Tour - Relacja

MUZAWAZI AMBASADOREM TURYSTYKI

PDFDrukujEmail

Wpisany przez Ela

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar

Muzawazi będzie pełnił rolę Ambasadora Turystyki Zimbabwe w Europie Wschodniej przez dwa lata, począwszy od 11 listopada 2010 r.

Rząd Zimbabwe uhonorował Errola Tapiwa Muzawazi, pierwszego Afrykańczyka, który przemierzył  Afrykę drogą lądową od Maroko do RPA, nagradzając go statusem dyplomatycznym.

Powołanie do promowania Zimbabwe jako celu podróży turystycznej zostało ogłoszone podczas uroczystego bankietu, który odbył się w Rainbow Towers w Harare na cześć osiągnięć Muzawaziego. Swoimi dokonaniami przez lata podniósł on wysoko flagę kraju. Muzawazi zapoczątkował afrykańskie wyprawy wśród Afrykańczyków, stał się pierwszym Zimbabweńczykiem wpisanym do Księgi Rekordów Guinnessa za przeprowadzenie najdłuższego wykładu świata oraz został ogłoszony najlepszym studentem zagranicznym Polski w 2009 r., wybranym spośród 17 000 studentów międzynarodowych na polskich uczelniach.

Muzawazi stał się pierwszym Zimbabweńczykiem mianowanym wędrującym Ambasadorem Turystyki i najmłodszym krajowym dyplomatą.

Bankiet został zorganizowany przez Władze Turystyki Zimbabwe, a uczestniczyło w nim 150 zaproszonych gości, m.in. dr. Washington Mbizvo, sekretarz ds. Szkolnictwa Wyższego, dr. B. S Maunganidze, sekretarz ds. Turystyki, Mr. Karikoga Kaseke, szef Władz Turystyki Zimbabwe oraz inni wysocy urzędnicy państwowi. Spotkanie zaszczyciła również panująca Miss Zimbabwe.

Muzawazi otrzymał dotację pieniężną w wysokości 2 500 $ od Ministra Szkolnictwa Wyższego, jako „ziarenko pomocne w napisaniu książki”, roboczo zatytułowanej „Moja Afryka”. Minister Turystyki zadeklarował donację w wysokości 5 000 $ „aby pomóc Errolowi w rozpoczęciu nowej roli”.

 

Rząd Zimbabwe uhonorował pierwszego Afrykańczyka, który przemierzył Afrykę drogą lądową

PDFDrukujEmail

Wpisany przez Ela

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar

29 marca 2010 r. w Krakowie Errol Tapiwa Muzawazi rozpoczął Ekspedycję Naukową do Afryki 2010. Samochodem Africanusem II przemierzył 22 kraje i 24 000 km, zbierając opinie Afrykańczyków na temat ich kontynentu, stopnia jego rozwoju i szans na rozwój w przyszłości, a także informacje dotyczące warunków życia, edukacji i możliwości znalezienia pracy przez mieszkańców Czarnego Lądu. 18 września 2010 r. czarnoskóry student prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim dotarł do Zimbabwe, miejsca swojego urodzenia.

W ramach uznania tego wielkiego przedsięwzięcia rząd Zimbabwe przyznał Errolowi trzy nagrody: pieniężną w wysokości 2 000 $, dotację na studia doktoranckie z tematu, na jaki zdecyduje się nagrodzony oraz trofeum.

Nagroda zostanie wręczona przez prezydenta Roberta Mugabe w dniu 12 listopada 2010 r. w Harare (stolica Zimbabwe) podczas uroczystości zamykającej wyprawę. W przyjęciu weźmie udział 120 osób, w tym przedstawiciele rządu, mediów oraz rodzina i przyjaciele.

O wyprawie w krajowej telewizji Zimbabwe, ZBC TV Channel 2

PDFDrukujEmail

Wpisany przez Ela

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar

Śledząc pomyślne zakończenie "Ekspedycji Naukowej do Afryki 2010”, dzięki której Errol Tapiwa Muzawazi stał się pierwszym czarnoskórym człowiekiem, który przejechał trasę prowadzącą z Maroka do Republiki Południowej Afryki, Zimbabwean Broadcasting Corporation zaprosiła Errola do wzięcia udziału w programie „Achievers”. Co tydzień w programie goszczą Zimbabweńczycy, którzy dzięki swoim osiągnięciom przyczynili się do narodowego i kontynentalnego rozwoju.

Nagranie zostało wyświetlone na kanale 2 ZBC TV we czwartek (23 września) o godzinie 20:00.

Dzień 174 - Marzenia spełniają się! :)

PDFDrukujEmail

Wpisany przez Ela

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar

Po 174 dniach, 24 tysiącach przejechanych kilometrów, 302 wywiadach, 66 awariach samochodu i przekroczeniu 22 granic dobiegła końca Ekspedycja Naukowa "Afryka 2010". Dnia 18 września 2010 roku o godzinie 16:05 w Harare (Zimbabwe) Africanus II udał się na zasłużony odpoczynek. W czasie kiedy rozkoszował się cieniem szumiących drzew palmowych jego kierowca - Errol Tapiwa Muzawazi - wziął udział w uroczystości "Dnia Przyjazdu" przygotowanej przez rodzinę i przyjaciół.

Ponad 40 osób przybyło, aby powitać dwóch śmiałków, którzy przez 6 miesięcy walczyli ramię w ramię o każdy kolejny kilometr. Byle dalej. Byle do celu. Każdy chciał usłyszeć o przebiegu Wyprawy, o historiach ludzi z 17 afrykańskich krajów, o celach osiągniętych w czasie ekspedycji, ale zanim to nastąpiło to Tapiwa wysłuchał tego, co mają do powiedzenia Ci, którzy wspierali Ekspedycję przez te, nierzadko ciężkie, 6 miesięcy. Po części oficjalnej wypełnionej przemówieniami, śmiechem i śpiewem przyszedł czas na sesje zdjęciową z Afrykanusem. Zmęczony ale wciąż silny samochód sumienne spełniał swoje zobowiązania, każdym skrawkiem swojego ciała świadcząc o trudach drogi, która zakończyła się sukcesem. Dzień ten, z pewnością zapisze się w pamięci wielu osób, które teraz czekają na podsumowanie doświadczeń ekspedycyjnych. A póki co, witamy w domu Panie Muzawazi!

Kongo

PDFDrukujEmail

Wpisany przez Ela

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar

Mówiąc „Kongo” mam na myśli zarówno Kongo, jak i Demokratyczną Republikę Konga. Ta część podróży była dla mnie najbardziej skomplikowana. Często czułem, że jestem u krańca sił.

Kongo było dla mnie wielkim wyzwaniem. Pozostawiło mnie sfrustrowanym, doprowadziło do granic cierpliwości. Na szczęście nie złamało mojej determinacji. Byłem wzburzony przez większość spędzonego tam czasu. Po czterech dniach w kraju szukałem w Brazzaville terapeuty albo masażysty, niestety nie znalazłem takich udogodnień. Właśnie tam potrzebowałem kogoś, kto przechodziłby ze mną przez to wszystko. Byłem sam. Czasami człowiek nie wie, jak jest silny, dopóki nie znajdzie się w sytuacji, w której bycie silnym jest jedynym wyjściem. To przez pryzmat Konga opiszę wyprawę, z powodu problemów, jakie tam napotkałem: trudny geograficznie teren, gorący, tropikalny klimat, komary, których nie dało się odstraszyć żadnym repelentem, nierówne drogi, ludzie, którzy tylko czekali, aby w nieuczciwy sposób wyłudzić pieniądze…

Errol

Wielka piątka afrykańskiej policji

PDFDrukujEmail

Wpisany przez Ela

Dodaj do:

Deli.cio.us    Digg    reddit    Facebook    Wykop    Gwar
Refleksje - humor, jaki spotkaliśmy w czasie drogi
Piątek, 27 sierpnia 2010

Kiedy podróżujesz przez afrykańskie kraje własnym samochodem, z pewnością spotkasz na drodze policjantów, którzy znają mnóstwo trików, pozwalających im wydobyć pieniądze z twojego portfela. Pamiętaj, oni mają rodziny, które muszą nakarmić i będą chcieli, żebyś im w tym pomógł. Nie myśl, że uciekniesz od płacenia mandatów, nawet gdy twoje dokumenty są w porządku.

P - policjant
E – ja, użytkownik afrykańskich dróg

Senegal
P: Proszę otworzyć samochód. Chcemy zobaczyć co jest w środku.
E: Nie ma problemu Panie Policjancie.
P: Ale w samochodzie jest za duży bałagan i to jest przestępstwem, ponieważ łamie Pan nasze przepisy o zdrowiu publicznym.

Kamerun
P: Siedzenia kierowcy jest po prawej stronie, a w Kamerunie takie samochody nie mogą być prowadzone na drogach publicznych.
E: Ma Pan rację Panie Policjancie, ale ten przepis dotyczy samochodów zarejestrowanych w Kamerunie. Mój jest zarejestrowany poza krajem i na granicy celnej dostałem tymczasowe zezwolenie na prowadzenie tutaj samochodu.
P: Nie! Nawet, kiedy ma Pan tymczasowe zezwolenie na samochód, powinien Pan tymczasowo zmienić siedzenie w samochodzie. Nawet prezydent naszego kraju nie może zrobić inaczej.

Kamerun cd.
P: Pańskie radio grało za głośno.
E: Panie Policjancie, ale moje radio w ogóle nie działa.
P: Tak? To jest to problem. Ze względu na bezpieczeństwo publiczne wszystkie samochody muszą być wyposażone w działające radio, na wypadek gdyby policja drogowa podawała komunikaty, na które wszyscy użytkownicy dróg muszą zwrócić uwagę.

Gabon
P: Poproszę Pański paszport i wizę do Gabonu.
Pańska wiza jest po lewej stronie paszportu, a wszystkie gabońskie wizy powinny być po prawej stronie. Niestety Proszę Pana, jestem zmuszony stwierdzić nielegalne przekroczenie granicy.

Mali
P: Proszę Pana, czy ma Pan zapasowe koło?
E: Tak, mam. Jest na dachu samochodu.
P: Wydaje się, że ciśnienie w Pańskim kole jest za małe. Wszystkie zapasowe koła muszą być dobrze napompowane w przypadku nagłej awarii. W związku z tym, jesteśmy zmuszeni skonfiskować Pańskie koło.


(tekst - Errol Muzawazi, tłumaczenie - Dagmara Szewc)
Strona 1 z 5

 



© 2008 Klub Podróżników "Śródziemie"